wiki
Kilka tygodni temu zainteresowałem się wikipedią. Zaczęło się od tego, że postanowiłem nieco usprawnić swoją pracę i stworzyć wikipedię dla ludzi pracujących w miom dziale. Udało się to zrobić, napisałem kika artykułów zdobywając nowe doświadczenia. Wiedzę o tym jak pisać artykuły czerpałem oczywiście ze stron wikipedii. Zaglądałem tam dość często i muszę przyznać, że “zaraziłem się”. Znajduje się tam na prawdę dużo wiedzy i oczywiście sama idea takiego projektu podoba mi się. Wczoraj zarejesrowałem się i zacząłem dodawać coś od siebie. Głównym polem mojego działania będzie oczywiście medycyna :) ze względu na zawód wyuczony, a nie wykonywany. Jak na razie troche mojego wkładu można zobaczyć w hasłach (trochę tylko się pochwalę):

Hehe! Olf dostał lidokainę gdy goniąc Fokę po pijaku nadział się na klamkę w akademiku - po lidokainie, która go znieczuliła tak, że mimo masakrystycznej dziury w ręce chciał wracać na imprezę, dostał tak sakramenckiego słowotoku, że obie z Foką zatykałyśmy mu buzię, żeby wreszcie odczepił się od biednego taksiarza, który wiózł nas na Rydlówkę… Ech… To były czasy :). A po dziurze w łapie Olfowi została piękna blizna w kształcie gwiazdy :):):) Najpozdrówki!
lidokaina… :)
a bez recepty w aptece dostanę?
mam do takich przedsięwzięć stosunek… rezerwowy.. owszem, wszystko jest ok i gra jesli haslo opracowują ludzie, ktorzy sie na tym znają, są odpowiedzialni i nie napisżą czegoś niepewnego, nieprawdziwego, etc… Tak jest tez pewnie w większosci przypadków. Ale… Pozostaje to ale, które mnie niepokoi - że hasła redagują też osoby, powiedzy mało obeznane z tematem, niepewnie się w nim poruszające, niechlujnie, nie sprawdziwszy dokładnie, etc… A wiadomo przeiez, ze nikt ie jest nieomylny… Nawet Kopalinski sprawdzal po 3 razy (albo i 33) to co mialo pojść do ludzi… Tu nie mam pewności czy tak jest… No a potem powołuja mi się w dyskusji i argumentacji na to, że “A bo wikipedii, to to i tamto…” - No ok - może i to i tamto - ale to nie wyrocznia… Zauważyłem, że ludzie zaczęli to traktować jako podstawowe źródlo informacji, a ja bym raczej uznał to za dodatkowe…
@ krzychu
Tak w żelu powinni Ci sprzedać :D
@wg
Racja, nie chce mi się nawet czytać jak w wikipedii są opisane np tematy historyczno-religijne, bo mogę się założyć że jest to przepychanka oszołomów. Medyczną część wiki redaguje niewiele osób a każdy artykuł opatrzony jest linkiem do informacji: “Należy zawsze zakładać, że artykuł o treści medycznej
NIE ZOSTAŁ napisany przez lekarza.” - i to jest według mnie rozsądne rozwiązanie.