search
top

chwilka wytchnienia

W sobotę udało nam się połączyć przyjemne z pożytecznym. W piątek zadzwoniła do nas dziewczyna, która w sobotę miała brać ślub i poprosiła nas o zrobienie dekoracji w kościele. Zamówienie expresowe :) ale zdecydowaliśmy się. Ślub miał odbyć się w Sąspowie - więc po drodze moglismy moja babcię odwiedzić. A sam kościół - właściwie kościółek okazał się przeuroczym miejscem.  Maleńki zabytkowy kościół na szczycie wysokiej wapiennej skały. W srodku czuć było zapach starego drewna, poomieszanego z kadzidłem i zapachem świec. Udało mi się zrobić tam zdjęcie, które troszeczke oddaje atmosferę tego miejsca. Możecie znaleźć je tutaj. Tak więc trochę popracowalismy, a jednocześnie zobaczylismy piękne, spokojne miejsce. A BTW dekoracja wyszła świetnie ;)

Dodaj komentarz

top