końcówka lata
Koniec upalnego lata dał mi się we znaki. Jak tylko temperatura spadła coś dziwnego zaczęło dziać się z moimi zatokami. Mam cos takiego, że jak kładę się w pozycji horyzontalnej - mój nos się zatyka. Jak wstanę to natychmiast się poprawia. Skutki są takie że ciężko mi zasnąć - a jak zasnę to chrapię.
To z kolei powoduje pobudki w nocy. Najczęściej budzi mnie łokieć Magdy wbity w plecy :)
I tak się dzieje od kilku dni. Wszystko to daje taki efekt że wstaję rano komplentnie
niewyspany. Degrengolada totalna. I do niczego się nie nadaję. Będę musiał
laryngologa odwiedzić bo długo tak nie pociągnę.
