bardzo krótki urlop
Ostatni weekend połączyłem z jednym dniem urlopu i wyszedł z tego trzydniowy wyjazd wypoczynkowy. Na miejsce wycieczki wybraliśmy Zawoję - dobraliśmy do towarzystwa wesołą kompaniję i ruszyliśmy aby wypocząć pod Babią górą. Ogormne szczęście mieliśmy do pogody. Słońce świeciło nam prawie cały czas i było w miarę ciepło. W nocy tylko świat był pokrywany szronem. Wyszliśmy na Markowe Szczawiny a stamtąd na przełęcz Brony. A wczoraj na Babią Górę z przełęczy Krowiarki. Muszę przyznać że dawno już w górach nie byłem żeby aktywnie spędzać czas - i chyba trochę zapomniałem jakie oczyszczające potrafią być takie wędrówki. Mam nadzieję że przed spadnięciem pierwszych śniegów zdążę jeszcze góry w tym roku odwiedzić. :)

z tymi Rysami ..ja wciąż jestem na tak! Jakby się Wam zachciało wyżej ;)
pozdrawiam!