Z grubej rury
Kliknąłem dzisiaj w podesłanego linka, który zaprowadził mnie do wywiadu z Janem Nowickim. Aktorem z wielkim dorobkiem i niewątpliwie człowiekiem obdarzonym wielkim talentem. Na pewno też Pan Jan ma bardzo wyraziste poglądy na temat dzisiejszej rzeczywistości i potrafi je bez skrępowania wypowiedzieć. I chwiała mu za to - bardzo dobrze że są na tym świecie jeszcze tacy ludzie. Zapraszam do lektury.
Mały cytat:
Nie wierzy Pan w ich ideały? Że nas wyciągną z marazmu?
To, co proponuje Ziobro, żeby chuliganów za mordę wziąć, żeby nauczycielom nie wkładali na łby koszów, że trzeba mafię rozpierdolić – przecież to jest jasne, to są piękne rzeczy. Tylko niech teraz to zrobią. Ale pojawia się kolesiostwo, rozdają między sobą stanowiska… Poza tym, są niemiłosiernie brzydcy.
Mówi Pan tylko i wyłącznie o cechach fizycznych?
To jest bardzo ważne. Nie może w cywilizowanym kraju być posłem ktoś taki jak Witaszek.
Dlaczego?
Jakżesz to! Na niego nie można patrzeć. Polityk jest jak aktor – musi umieć mówić, wyglądać. Przecież prezydenta w Stanach Zjednoczonych wybierają kobiety. Nie wybiorą karła, bo, kurwa, się im nie podoba najnormalniej w świecie. A u nas jest wszystko popertane.

zaciekawiłeś mnie… więc idę i czytam