Bezsenność - jakieś pomysły ?
Dopało mnie takie coś. Zasypiam jak dziecko - śpię do godziny 2 - 3 budzę się i do godziny 5 nie mogę zasnąć. Kilka takich nocy i czuję się niezbyt fajnie. Jak się już obudzę to trwam w jakiejś gonitwie myśli, nad którą ciężko zapanować. Latają myśli po mózgownicy jakby napędzane niewidzialną siłą. Przeskakuja z tematu na temat - z nurtu w nurt. Jak nieskoordynowane niczym wyładowania elektryczne. I tak do piątej rano - ale wtedy to już na prawdę czuję się zmęczony. A rano trzeba wstać i działać…

Mnie piwo usypia :)
Przypadłości jednak współczuję. Niefajne :/
tak, mnie też im, więcej tym lepiej, ale wolę nie leczyć się w ten sposób ;)
..z tym piwem to średnio: 1 wypite po meczącym dniu - i owszem usypia, ale na godzinę dwie - ja tak mam - a potem budzę się rześka jak skowronek i na następną partie senności czekam do 24.00 albo i dłużej. Norbi - a może basen wieczorny? godzina porządnego pływania bardzo rozluźnia, a jak już wyjdziesz zmęczony, to ciepły prysznic i kolacja popita bawarką wygeneruje Ci taka senność - że będziesz spał jak niemowlę. (Mowa o tych grzecznych niemowlakach oczywiście :>).
..a generalnie to chyba przemęczony jesteś.. więcej ruchu, mniej ekranu komputera! :)
Costa - sprawdziłem wczoraj - 2 piwa 2 żołądkowe - nie działa - obudziłem się tak samo jak zazwyczaj o drugiej w nocy - tylko że tym razem z lekkim kacem :)