Lek na całe zło
Tygodniowy urlop w dolomitach. Czytaj: słońce, narty od rana do wieczora, włoskie jedzenie, włoskie wino do jedzenia, śnieg, spacery, brak internetu, prawie poza zasięgiem komórki firmowej. A jaki efekt? bezsenność zniknęła, ciśnienie obniżyło się, uśmiech na twarzy przyklejony. Polecam każdemu.

i tak mi mów chłopaku .. :)
Wychodzi na to że się pieruńsko stresujesz tą swoją robotą. Łoj na “fix’ie” w niedzielną noc to byś chyba nie posiedział… zwyczajnie by się nerwy zjadły… cos mi się tak zdaje.
A tak z innej beczki to fajne rejony świata sobie zwiedzasz :) Powodzenia! :]