jadłospis przedszkolaka
Niedawno córka moich znajomych Emilka zaczęła nowy etap w życiu. Zaczęła uczęszczać do przedszkola. Dzisiaj jej mama zdała mi relację z jadłospisu jaki przedszkole proponuje dzieciakom na dzisiaj. I tak:
- śniadanie - kanapka z kiełbasą i ogórkiem kiszonym (mniam)
- obiad - grochówka z kiełbasą (mniam) i naleśniki (mniam)
- podwieczorek - pasta z kiełbasy (WTF?????)
To dla mnie taka dieta jest okej - tylko jeszcze browarka poproszę zimnego do obiadu - no i do podwieczorka. Nigdy nie kosztowałem takiej pasty :)
I ja się pytam - gdzie zupa mleczna, gdzie jakiś jogurcik chociaż, albo owoc. Kurna co to w ogóle za podwieczorek?

PIĘĘĘEKNEEEE!!!
Pasta z kiełbasy - OK, pozostaję w głębokim uznaniu dla kuchni owego przedszkola. No i ten wtręt o zimnym piwie bardzo na miejscu. Cholera, aż się dziwię, że menu nie uwzględniło :)
Fajne przedszkole!