search
top

Wezwanie

W ramach pracy w hospicjum spotykam się z człowiekiem, który jest ojcem przykutego od wielu lat do łóżka syna. Spotykamy się żeby pogadać o życiu i przeróżnych tematach pobocznych. Wczoraj akurat zahaczyliśmy o absurdy jakie spotykają ludzi w Polsce. Okazją do tego były osiemnaste urodziny pacjenta hospicjum. A co się z tym wiąże - okazało się że jego ojciec opiekujący się nim od wielu lat nie może w imieniu swojego syna odebrać korespondencji, a tym bardziej przekazu pocztowego. (może w tej kwestii liczyć jedynie na wyrozumiałość pracowników poczty) Nie mówiąc o wszelkich innych formalnościach. Aby to zrobić musi wystąpić o ubezwłasnowolnienie.

Sprawa o ubezwłasnowolnienie została założona. Tylko że to trwa. Bo sąd na podstawie samej dokumentacji medycznej nie wyda decyzji. Musi to potwierdzić czteroosobowa komisja. Za której pracę płaci osoba wnosząca sprawę. Suma 420 zł - za to żeby 4 osoby weszły do domu zerknęły pokiwały głowami, zanotowały coś i wyszły. Od wizyty komisji minęły około 3 miesiące. i nie ma nadal wyznaczonego terminu kolejnej rozprawy. Zapewne dokumenty muszą dojrzeć w jakiejś szafie.

A w międzyczasie pacjent hospicjum jest obywatelem Polskim w pełni odpowiedzialnym za swoje czyny. I tutaj pojawił się MON. W związku z tym że obywatel wszedł w wiek poborowy - MON przysłał mu wezwanie na komisję wojskową. Razem z ostrzeżeniami o grzywnej grożącej za niestawienie się, i z informacją że może być doprowadzony na komisję przez policję. Tak, jasne że MON nie musi znać stanu zdrowia obywateli. Ale jakby wzięli od ZUS listę osób niepełnosprawnych i pobierających od wielu lat renty to zaoszczędziliby kilkaset tysięcy złotych. Bo list polecony, ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru, za ponad 5 złociszy…

1 komentarzdo “Wezwanie”

  1. CoSTa says:

    To się nazywa “burdel czasu braku unifikacji baz”. Każda instytucja w tym kraju - mniej lu bardziej publiczna - prowadzi swoją własną bazę. To już nawet nie jest porażka. To głęboki wiek XX gdy ponoć na świecie jest wiek XXI.

    Ogólniej nieco - Polska to autentyczny kraj wybojów i dziur, na które i w które wpada się co chwila. Aż dziw bierze, że ludziom chce się jeszcze chodzić na wybory kiedy widzą, jak bardzo rządzących tym krajem z tej czy innej opcji politycznej mało obchodzi tegoż rządzenia usprawnienie odczuwalne dla zwykłego człowieka w formie mniejszej góry absurdów, przed którymi staje co dzień.

Dodaj komentarz

top