krótki urlop
Zaraz po świętach wybrałem się na krótki tygodnowy urlop do Evy, która zamieszkuje w Strattford w UK. Wsiadłem w samolot - dwie godziny minęły - i po raz pierwszy moje stopy stanęły w Wielkiej Brytanii. Mieszkam w “kloszardorium” Evy i degustuję piwa. Zwiedzam, spaceruję, robię zakupy, robię zdjęcia, odświeżam dawno nie używany angielski i chłonę. Ile tylko mogę chłonę wrażenia i piwo - Guinness rządzi. :) Jak tylko zbiorę po urlopie wszystkie zdjęcia do kupy obiecuję ładną galerię przygotować. A tymczasem wracam do kufla. See Ya mates
