Zwolnienie - jak to jest
2009
Dostajesz zaproszenie na spotkanie z kierownikiem. Tytuł spotkania nic nie mówi “Rozmowa”. Idziesz uśmiechnięty niczego się nie spodziewając. Wchodzisz i widzisz że oprócz kierownika jest również dyrektor. Z uśmiechem na ustach pytasz “Co to za tajemnicze spotkanie?” i w tym momencie do dyrektora i kierownka dociera, że niczego się nie spodziewasz. Ich miny zamieniają się w takie jakby coś śmierdziało, ale trzeba udawać że jest okej. Wtedy zaczynasz coś podjerzewać. Siadasz i słyszysz: “bla bla skończyliśmy podsumowanie rozmów okresowych bla bla zdecydowaliśmy rozwiązać z Tobą umowę…” W tym momencie poziom adrenaliny sięga poziomu jakiego niewiele razy można doświadczyć. “Nie wykonałeś powierzonych Ci zadań w stopniu zadowalającym”. Adrenalina spada obniżana mielonymi w myślach przekleństwami. Pierwsze pytanie jakie mi przyszło na myśl - “Co będzie z moim działem?”. Słyszę odpowiedź, rekomenduję następcę. Zapoznaje się z warunkami rozwiązania umowy, są okej. A z tyłu głowy cały czas kołacze “co jest kurwa?”
Na koniec usłyszałem że byłem najspokojniejszym uczestnikiem tego spotkania. Fakt - kierownik i dyrektor wili się dość mocno. Nawet nie próbuję sobie wyobrażać jak zakomunikowali to moim ludziom. Później jeszcze mail - zdawkowy.
Co do tych niewykonanych zadań. Dla mnie zadanie było zawsze jedno - stworzenie i prowadzenie Internal Help Desku - za nie zawsze dostawałem 6. I z tego jestem dumny.
I tyle, żegnaj Onet.pl po przekazaniu obowiązków, mam trzymiesięczne wolne :) Będę miał czas żeby przejść wiedźmina, przeczytać zaległe książki, pojechać w góry, porobić zdjęcia no i znaleźć pracę ;)
February 27th, 2009 at 22:14
Głowa do góry, będzie dobrze.
Rano miałem niezły szok jak czytałem maile.
March 4th, 2009 at 09:12
Jak miło zobaczyc, że jestesmy w tej samej społeczności :) Mi też nowsza wersja strony administracyjej bardziej odpowiada - daje łatwiejszy dostęp do wielu funkcji.
Do zobaczenia w czwartek!
March 4th, 2009 at 09:14
A, miło zobaczyc, że jestesmy w tym samym bloghausie :D
Do zobaczenia w czwartek - zdjęcia rewelacyjne, chylę czoła.
March 4th, 2009 at 10:19
Luz. Nie ma się co zbytnio przejmować i trza nadrobić zaległości w wolnym :). Praca to rzecz nabyta - nie będzie ta to przyjdzie inna…
March 10th, 2009 at 18:05
a dla mnie zawsze pozostaniesz allachem ihd ;)
March 13th, 2009 at 10:10
Norbi - kurde, dowiedziałem się niedawno.
Dziwne to i dla mnie mało zrozumiałe.
Trzymam kciuki!