codzienność w Sopocie
Zadomowiłem się na dobre. Poznaję Trójmiasto coraz lepiej. Niestety nie miałem szczęścia jak na razie do pogody. Było deszczowo i zimno, ale od wczoraj słońce świeci mocno i wygląda na to że zagościło na dłużej. A to mnie bardzo cieszy. Bo będę mógł przed pracą pójść na plażę. Uwierzcie, spacer, morze, piasek, spokój. To zestaw który bardzo pozytywnie nastawia do oczekujących obowiązków.
Mam również nadzieję że uda mi się zeksplorować okoliczne lasy. Okazuje się, że w okolicach jest wiele szlaków turystycznych. Z których najdłuższy ma 120 km :) od razu zaczęło mnie kusić żeby go przejść całego.
Oprócz tego Sopot zdaje mi się być typowym turystycznym miastem skupionym wokół jednej głównej ulicy. Bohaterów Monte Cassino - ulica która w całości jest deptakiem prowadzącym do mola. Miejsce które bardzo przypomina Krupówki w Zakopanem. Miejsce tłoczne, coraz bardziej tłoczne wraz z nadchodzącym sezonem, wypchane wszelkiego rodzaju restauracjami, sklepami i tandetą wyłażącą zewsząd. Szczerze mówiąc tłok i hałas na tej ulicy zaczyna mi przeszkadzać. Na szczęście jak idę do pracy mogę przejść tym deptakiem kiedy jest pusty. Jeżeli chodzi o knajpy - jest ich trochę - ale te które mi odpowiadają najbardziej są raczej z boku. No i ponownie zapraszam gości :) Mieszkanie pod kątem przyjmowania dodatkowych osób zostało sprawdzone i spisuje się bardzo dobrze

[...] Original post by eNJey [...]