search
top

Klimatyzacja to zło

Wiem że to urządzenie które w upalne dni zapewnia nam komfort i dobre samopoczucie. Jednak niektóre z tych urządzeń działają na mnie źle. Nie wiem dlaczego tak jest - czy w niektórych klimatyzatorach hodują się jakieś dziwne bakterie na które jestem podatny, albo grzyby, albo inne świństwo.
Przykład z ostatniego weekendu. Wsiadam do samochodu mojego ojca. Startujemy, włącza się klimatyzacja. Po dwóch minutach temperatura spada do dwudziestu kliku stopni więc jakiegoś szoku termicznego nie ma. Ale po tych dwóch minutach moje śluzówki zaczynają produkować nadmiar śluzu. Efekt łzy mi się leją z oczu, nos zatkany, zatoki bolą jak cholera. Wysiadam z samochodu i od razu nieco lepiej. Niestety na tym się nie kończy, bo następnego dnia boli mnie gardło i zaczynam kaszleć. Ale ciągle mam nadzieję, że aspiryna, rutinoscorbin i noc pod ciepłą kołdrą przestraszą mikroby. Niestety. Dzisiaj czuję się jakby ktoś na głowę nałożył mi słoik, w oskrzelach coś świszcze, mięśnie i stawy przypominają o swoim istnieniu lekkim bólem no i od czasu do czasu przebiega przeze mnie dreszcz. Mam nadzieję że to zwykłe przeziębienie, a nie jakaś klimatyzacyjna Legionella.

1 komentarzdo “Klimatyzacja to zło”

  1. CoSTa says:

    Grzyby, bakterie i różnice temperatur. Za to cholerstwo nie ciepię klimy i olewam tę w pracy na stojąco. Po prostu otwieram okna na przestrzał i mam temperaturę gdzieś bo wolę mieć ciepło niż problemy z dychawką. Klima to niekoniecznie zło ale klima niezadbana i z padającymi filtrami to niestety masakra.

Dodaj komentarz

top