6 Jan, 2012
Prawie rok - postanowienie noworoczne.
Minął prawie rok od ostatniego wpisu na tym blogu. Rok w którym Olgierd zdążył książkowo potroić swoją wagę urodzeniową i rozwinąć się niesamowicie. Ten czas bardzo szybko mi minął. Dzień po dniu praca i powrót do domu - zawsze z uśmiechem na twarzy. Do zabaw, wygłupów, wyciągniętych rączek, uśmiechu, ale także kaszlu, kataru, gorączki, biegunki i nieprzespanych nocy. Rok w... Czytaj całość
6 Jan, 2011
Z nowym rokiem nowa rzeczywistość
Tak się złożyło, że od samego początku 2011 roku wiem, że przyniesie on rewolucję w moim życiu. Tą rewolucją będzie Olgierd, który wierci się jeszcze w brzuchu mamy, ale już niedługo zjawi się na świecie. Druga rzecz która przyczyni się do rewolucji to nowa praca. Od początku stycznia zacząłem pracę jako Kierownik Serwisu w firmie Netz.pl - firma niewielka, ale z długim stażem na... Czytaj całość
3 Dec, 2010
Samochód się zbuntował.
Moja Micra - zwana również mikrobem nie miała przez ostatni rok lekkiego życia. Kilka razy pokonała trasę Kraków - Gdańsk krajową jedynką i siódemką. Zwiedziła wiele okolic Gdańska bliższych i dalszych. A polskie drogi odbiły się na jej kondycji i przy ostatnim przeglądzie okazało się, że trzeba wymienić sworzeń w zawieszeniu. Ok. Dostałem przegląd na dwa tygodnie - umówiłem się... Czytaj całość
1 Dec, 2010
Internet za darmo - how to
Przed przeprowadzką jak szukaliśmy miejsca zamieszkania bardzo ważnym kryterium był dostęp do internetu - wydawać by się mogło że to standard - ale niekoniecznie - zwłaszcza na obrzeżach Gdańska. Ale nigdy nie marzyło mi się że będę miał internet darmowy. W naszym domu poprzedni właściciele mieli podłączony internet od lokalnego ISP. Poinformowali go, że rezygnują, a na ich miejsce... Czytaj całość
28 Nov, 2010
Mały nocny alarm.
Ostatnie badanie USG pokazało że mały Olgierd jest bardzo dobrze rozwijającym się dzieciakiem - jak na 33 tydzień ciąży to wzór. I tym razem potwierdzone zostało że to chłopiec - ewidentnie. Dzisiaj w nocy Renata obudziła się z mocnym bólem brzucha. Dziwny to ból był - bo po jednej stronie tylko. Po podaniu no-spy i ciepłej herbaty nie chciał przejść. Odczekaliśmy godzinę w czasie... Czytaj całość
