Ekspres z młynkiem dla wymagających smakoszy kawy

Mała czarna sypana do filiżanki i zalana gorącą wodą była moim towarzyszem od lat. Nie myślałem o zakupie ekspresu, ponieważ sądziłem, że to urządzenie przereklamowane. Teraz jestem ich zagorzałym fanem i doceniam czas, który z ich pomocą udaje mi się oszczędzić. Kolejną zmianą było przekonanie się do kupowania kawy w ziarnach. Świeżo zmielone ziarna to pewna wysoka zawartość kofeiny i znacznie wyraźniejszy smak trunku. A co z samym ekspresem? Na co się zdecydowałem na początku, a czego używam obecnie?

Pierwsze kroki z ekspresem ciśnieniowym

ekspres z młynkiem

źródło: http://foter.com/

Tylko trzy firmy produkujące ekspresy do kawy wzbudziły moje zaufanie. Nie zwracałem uwagi na konkurencję, ponieważ wolałem pewny produkt. Odrzuciłem też modele kapsułkowe, mimo iż zrobienie w nich kawy trwa tyle, co sznurowanie obuwia. Na swój pierwszy ekspres ciśnieniowy wybrałem model kolbowy marki Krups o znacznej mocy 1460 W i 15 barów. Kupiony w promocji, nauczył mnie podstaw w operowaniu samym urządzeniem i do czego służy kolba. Zaskoczył mnie również podgrzewaną płytą na filiżanki. Można powiedzieć, że w normalnej cenie, był za drogi, jak na takiego laika, który po prostu chce pić kawę, a nie bawi się w żadne artystyczne latte. Z czasem doszedłem do wniosku, że potrzebuję czegoś innego. Zaufałem automatyce i wbudowanemu młynkowi.

Niezawodny automatyczny ekspres z młynkiem

ekspres z młynkiem

źródło: http://foter.com/

Przygotowanie kawy można nie tylko skrócić, ale także zmodyfikować pod kątem „mocy” i upodobań smakowych. W modelu Roma (http://www.krups.com.pl/products/7) wyprodukowanym przez Krups otrzymałem funkcje, których dotychczas nie znałem. Zacząłem bawić się tzw. mocą kawy, czyli wpływałem na jej smak poprzez mniejsze lub większe rozwodnienie. Miał na to wpływ również młynek. Dowiedziałem się, że to jak grubo mielimy ziarna, ma wpływ na rodzaj trunku i jest przydatne dla początkujących baristów, którzy uczą się latte art. Sam nie mam do tego drygu i wszystkie moje malinki wychodzą pokraczne, ale doceniam ten gadżet. Młynek z regulowanym stopniem mielenia ziaren kosztuje nie mniej niż 150 złotych, co podnosi cenę urządzenia. Inną funkcją, która jest częścią tego ekspresu to możliwość automatycznego usuwania kamienia i czyszczenia dysz. W Warszawie woda nie jest na tyle twarda, by myśleć o usuwaniu kamienia, ale w Lublinie miałem z tym problemy. Automat podpowiada, jaką filiżankę należy przyszykować do konkretnego typu kawy. Poprzednio używałem ciągle tej samej średniej filiżanki. Teraz wiem, czym jest mocne espresso.

Ekspres ciśnieniowy na początku uratował mi dzień, a później umożliwił docenienie kawy, jako napoju pobudzającego o niepowtarzalnym smaku. Nie potrzebujecie tak drogiego modelu, jaki mam ja, tym bardziej na początku. Aczkolwiek po paru latach stwierdzicie, że z kawy można wyciągnąć więcej, a mielenie ziaren i automatyczne funkcje ekspresu to nie bajer z bilbordów, a użyteczny dodatek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.