Minimalizm i jego zalety

Dla jednych to po prostu zwykła oszczędność – pieniędzy, czasu a także przestrzeni. Inni upatrują w nim panaceum na życiowe rozterki. Dla niektórych to po prostu styl życia. Nie stać Cię na najnowszą torbę od Louis Vuitton? Nie masz się czym martwić, to oznacza jedynie, że jesteś bardzo „na czasie”. Obecnie modne jest bowiem „być”, a nie „mieć? Modny jest minimalizm.

Minimalizm opanował pierwsze strony gazet i popularnych internetowych serwisów. Opanował też blogosferę, YouTube i TED-ex. Promują go zwykli ludzie, którzy właśnie dzięki minimalizmowi wypłynęli na wierzch medialnej śmietanki oraz światowe gwiazdy i celebryci.

Tam, gdzie króluje konsumpcjonizm

A wszystko zaczęło się w kraju, w którym wszystko jest „bardziej” – konsumpcyjnie i maksymalistycznie nastawionych do życia Stanach Zjednoczonych. Jego narodziny wiążą się z powstaniem kryzysu na światowych rynkach finansowych i kłopotami finansowymi obywateli USA (wielu z nich zostało wtedy bez dachu nad głową) Pozbycie się części niepotrzebnych rzeczy i zniwelowanie otaczających nas gratów do minimum miało służyć uproszczeniu naszego życia. Minimalizm w najbardziej swojej radykalnej odmianie głosi, że stan idealny to posiadanie tylko 100 przedmiotów. „Wyznawcy” tej zasady uczą się odróżniać swoje prawdziwe potrzeby od tych wykreowanych przez naszpikowane marketingowymi hasłami media.

Zalet kilka

Filozofia minimalizmu pozwala skupić się na własnych potrzebach i osobie, a u jej podstaw widnieje chęć samorozwoju i pobudzenia mniej sztampowego myślenia. A jakie poza tym są zalety minimalizmu?

  1. Zwolennicy minimalizmu jako podstawową i najbardziej odczuwalną zaletę minimalizmu wymieniają znaczne oszczędności finansowe. Kupowanie tylko najpotrzebniejszych rzeczy, zrezygnowanie z gromadzenia zapasów i kolekcjonerstwa sprzyja naszym portfelom. Zakupy stają się bardziej świadome i dogłębnie przemyślane. a planowanie wydatków bardziej ekonomiczne. Dla wielu osób minima,izm stał się szansą na wyjście ze sporych długów. Dzięki niemu nauczyli się oszczędnie gospodarować pieniędzmi i nie poddawać zakupoholizmowi.

  2. Zmniejszenie ilości posiadanych rzeczy to także znaczne ułatwienia w prowadzeniu domu. Mała ilość przedmiotów łatwiej zmieścić w posiadanych szafach i kredensach. Łatwiej także utrzymać w nich porządek. Minimaliści nie posiadają półek zapełnionych pamiątkowymi bibelocikami, odpada więc problem z ich regularnym odkurzaniem i układaniem. Puste lub mało zapełnione półki znacznie szybciej można przetrzeć ścierką lub miotełką do kurzu.

  3. Dla kobiet ważna zaletą minimalizmu jest łatwość podejmowania decyzji. Odpadają codzienne dylematy z gatunku „w co się ubrać”. Mniej rzeczy i ubrań, to łatwiejszy wybór, i szybciej zapadające decyzje. Łatwiej też zorientować się w stanie posiadania i w czym dawno nie chodziliśmy. O minimalistyczną garderobę łatwiej także zadbać. Szybciej zauważymy przecierające się dżinsy i nadpruty sweterek. Kluczem do sukcesu jest jednak garderoba przemyślana – wszystkie jej części muszą do siebie pasować.

  4. Minimalizm posiada także sporo zalet ważnych z ekologicznego punktu widzenia. Mniej kupowanych rzeczy idzie w parze z mniejszą ilością generowanych przez nas śmieci. Minimaliści starają się kupować rzeczy lepszej jakości, służą więc one dłużej i rzadziej podlegają wymianie. Służy to nie tylko ograniczeniu ilości odpadów w domowym zaciszu ale i tych generowanych bezpośrednio u producenta czy też w punkcie sprzedaży.

  5. Poczucie swobody to uczucie, które cenią sobie minimaliści. Nie przywiązani do rzeczy i budynków, łatwo mogą zmieniać miejsca zamieszkania. Łatwiej im spakować dorobek życia i zmienić dzielnicę, miasto, państwo a nawet kontynent zamieszkania. Znacznie łatwiej spakować się także na wakacyjny wyjazd – skoro cały dobytek mieści się w dwóch walizkach…

  6. Na blogach minimalistycznych wyczytać możemy także takie pozytywne cechy minimalizmu jak choćby ciągły rozwój osobisty, poczucie właściwej hierarchii, umiejętność przeżywania chwili lub mniej zmartwień. Minimaliści deklarują także łatwość w podejmowaniu decyzji oraz brak poczucia przytłoczenia rzeczywistością. Mają poczucie większej ilości oraz lepiej wykorzystywanego przez nich czasu. Wielu z nich dopiero po pozbyciu się przywiązania do posiadanych przez siebie przedmiotów nauczyło się korzystać z życia.

Czy jednak minimalizm to lek na całe zło i nieszczęścia ludzkości? Nie, minimalizm to tylko kolejny sposób na godne przeżycie swojego życia oraz odnalezienie poczucia sensu. Najwięcej zmian odnotowują osoby, które wcześniej preferowały mocno konsumpcyjny styl życia. Musimy także pamiętać, że minimalizm nie zawsze oznacza pozbycie się wszystkiego co nas otacza – w zaciszu domowym każdy z nas może być minimalistą, na miarę własnych potrzeb. Ot, czasami wystarczy bez sentymentów opróżnić szafę ze starych i zniszczonych ubrań lub wyrzucić zepsute dziecięce zabawki. Nie wrzucajmy do koszyka kolejnego balsamu do ciała i piątej formy do ciasta a nowy telefon lub telewizor kupmy dopiero po zepsuciu się obecnych sprzętów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.