Napiwek – jak się zachować

W niektórych krajach to już swoisty przymus obyczajowy, w innych samą propozycją możemy ciężko obrazić usługującego nam pracownika – napiwek, dla jednych absolutny obowiązek w każdej restauracji, dla innych wymysł zgniłego kapitalizmu. Jak to jest z tym napiwkiem> Dawać, nie dawać? Kiedy i ile dawać?

Znaj chłopie dobroć pana

Tradycyjnie napiwki dawano osobom niższego stanu. Pan w ten sposób dziękowała karczmarzowi, szatniarzowi lub chłopu. Jeszcze w XX wieku napiwki kojarzyły się z okazywaniem feudalnej wyższości. O ich zniesienie walczyli kelnerzy w Rosji po obaleniu caratu w 1917. „Precz z napiwkami! Kelnerzy są także obywatelami” – takie hasła wypisywano wówczas na transparentach podczas zorganizowanego w Petersburgu strajku tej branży.

Czemu dawać?

Zwolennicy dawania napiwków uważają to za dodatkową gratyfikację dla mało zarabiających kelnerów. Swoiste podziękowanie za miłą, dobrą jakościowo i szybką obsługę. Są jednak i tacy, którzy uważają pozostawienie napiwku, nawet wtedy gdy nie jesteśmy zadowoleni z jakości obsługi, za konieczność.

Nie daje napiwków bo…

Przeciwnicy jednak nie pozostają dłużni i zgrabnie obalają te tezy. Kelnerzy wszak nie są jedynymi źle opłacanymi pracownikami w tym kraju a przecież nie dajemy napiwku pani w mięsnym, szatniarzowi kub bileterce w teatrze czy też nauczycielce naszego syna – uznajemy wtedy, że wykonują oni swoja pracę i nie ma powodu, aby dodatkowo ich wynagradzać. Prawda, jak zwykle, leży pośrodku.

Złoty środek

Dawanie napiwków, i to nie tylko w restauracji, nie powinno być przymusem ale indywidualnym wyborem i przywilejem, To my oceniamy, czy osobie, która nas obsługiwała należy się jakaś dodatkowa gratyfikacja – czy jakość jej pracy spełniła lub nawet przerosła nasze oczekiwania. W żadnym jedna wypadku nie powinien on być doliczany obligatoryjnie do rachunku lub wymuszany przez pracowników punktu usługowego. Co więcej – a już na pewno nie wtedy gdy kelner pomylił zamówienia, zamówione dania wjechały na stół po dwóch godzinach a drinki znalazły się na ubraniach klientów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.