Nawyki – jak pozbyć się tików i natręctw?

Drapanie się po nosie, dłubanie w zębach, zaciskanie pięści podczas rozmowy. A może coś z wyższej półki – wyrywanie sobie włosów czy wyskubywanie brwi? Znam też osobę, która miała problem z natręctwami – bo to ja sam byłem ta osobą. Gdy szedłem chodnikiem, musiałam – po prostu musiałem – iść tak, by nie następować na krawędzie płytek. Bez sensu – ale tiki i nawyki są bardzo silne.

Nawyk czy tik to każde (mniej lub bardziej świadome) działanie, które powtarzamy tak często, że staje się naszą naturalną reakcją na wywołujący je bodziec. Mowa tu oczywiście o tych zachowaniach, które nam szkodzą lub po prostu przeszkadzają. Wówczas zachodzi potrzeba ich leczenia, choć w Polsce nie jest to jak na razie zbyt popularne, bo i nie ma wielu takich możliwości, nawet u profesjonalistów. W Stanach na przykład przeciwnie – chodzenie do psychologa z nawykami jest już normą od lat.

Tiki i nawyki – zwalczanie w zarodku

Według mojej znajomej pani psycholog sztuka oduczania się złych nawyków polega na tym, by powrócić do ich źródeł. Aby z powrotem przenieść całe to nieświadome, odruchowe działanie do świadomości i w ten sposób z czasem odzyskać zdolność do dokonania wyboru – takiego, jakiego byśmy sobie życzyli. Czyli na przykład – do zaprzestania obgryzania paznokci, wyrywanie sobie brwi, czy dłubania w nosie przy ludziach. Aby to było jednak możliwe, trzeba  zastanowić się jeszcze, co jest w tych czynnościach miłego i pociągającego… Dlaczego sprawia nam to przyjemność? Bo zawsze jest to przyjemność, a nawet nagroda. Według współczesnej psychologii – trzeba jej szukać aż do skutku. Gdy na przykład obgryzamy paznokcie, czujemy ulgę. Albo radość.

A w następnym kroku trzeba poważne przemyśleć, czy nam się to „opłaca” – co tracimy, a co poświęcamy, na przykład właśnie wyrywając nawykowo włosy. Czy na pewno koszty przewyższają zyski? Trzeba porównać te dwie sprawy i wybrać…

Oczywiście nikt nie mówi, że to łatwe.

Ukryte powody

Ważne jest też wyeliminowanie pierwotnej potrzeby, która wywołuje zły nawyk. Musiała być – trzeba ją więc pokonać lub zaspokoić – inaczej i w sposób nie szkodliwy dla nas – lub przynajmniej mniej szkodliwy.

Była jakaś potrzeba, która spowodowała, że zbudowaliśmy ten nawyk, trzeba ją zaspokoić… lub zlikwidować. Może to być jakieś traumatyczne wspomnienie z dzieciństwa – lub niekoniecznie z dzieciństwa, obecne napięcie  na przykład w pracy, niezadowolenie z obecnego związku, nadmiar obowiązków, a może wręcz przeciwnie – nuda i samotność? Musisz sam się nad tym zastanowić.

z18633268Q,Zaburzenia-obsesyjno---kompulsyjne--czyli-nerwica-

Źródło: gazeta.pl

Tiki i nawyki – działanie systematyczne

W naszej walce, która przynajmniej z początku będzie walką codzienną, będzie najważniejsza systematyczność. Musimy pamiętać o naszych przemyśleniach, wnioskach i postanowieniach. Jeśli tylko będziemy to robić stale przez jakiś czas, wypracujemy nowy nawyk: na przykład sięganie po piłeczkę antystresową zawsze wtedy, gdy najdzie nas ochota na wyrwanie sobie włosa. Trzeba jednak o tym pamiętać – musi więc być samokontrola.

3194461_m
Źródło: zwierciadlo.pl

Wybór jest nasz!

Przy dostatecznie częstym powtórzeniu tych przemyślanych wyborów wytworzy się nam coś w rodzaju nowego, tym razem dobrego nawyku. Gdy będzie już widoczna nagroda za ten nowy nawyk i brak starego – na przykład w postaci bujnej fryzury czy ładnych, długich paznokci – resztki starego, zlego naywku powinny zniknąć z czasem same.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.