Samochody używane prosto z salonu. Tanie nowe generacje

Sprowadzanie „pełnoletnich” aut z zachodniej granicy jest na porządku dziennym nawet dzisiaj. W kraju roi się od pojazdów mających 18 lat na karku. Prawdziwy szał notują auta z rocznika 1999 i 2001. Mówi się, że to złote roczniki motoryzacji dla ludu. Wtedy auta średniej klasy uznawane były za udane pod względem wizualnym oraz mechanicznym. Co powiecie na samochody z salonu, których cena jest znacznie niższa, podobnie jak przebieg? Oto jak przedstawiają się pojazdy nowej generacji, które kupicie w atrakcyjnej cenie.

Ile można zaoszczędzić?

auto

źródło: http://foter.com/

Oszczędność rzędu 5-15 tysięcy złotych w zależności od przebiegu na modelu z lat 2014-6 to naprawdę dobry argument do zastanowienia. Szczególnie jeżeli podatek VAT można odliczyć. Taka opcja będzie bardzo korzystna dla firm, które zapłacą kolejne 5-15 tysięcy złotych mniej. I tak z samochodu klasy Skoda Superb wartym 99 tysięcy, zrobi się auto o około 30 tysięcy tańsze. Przebieg, jaki prezentują samochody używane z Olsztyna, wystawione w tamtejszym salonie podlegającym pod DasWeltAuto były bardzo różne. Rekordzista miał ponad 140 tysięcy kilometrów w dwuletnim aucie. Nie brakowało prawdziwych perełek, które przejechały od 3 do 10 tysięcy kilometrów.

Lepsza wersja wyposażenia

Większość używanych samochodów sprzedawanych w salonach to bogate wyposażeniem wersje sedanów i hatchbacków. Ich pierwotnym przeznaczeniem było reprezentowanie firmy od strony wizualnej. Dlatego też znajdziemy wiele wersji limuzyn średniej i wysokiej klasy. Słowa przy nazwach modeli takie jak: ambition, elegance oraz style świadczą zwykle o większej ilości elektronicznych systemów wspomagających kierowcę, oraz aluminiowych felgach. Nie brakuje także zmian w spojlerach karoserii.

Diesel dla limuzyny – dlaczego?

superb

źródło: http://foter.com/

Trochę w tym zjawisku mody i polityki. Europa chce aut ekologicznych, które spalają mniej. Silnik TDI montowany w coraz większej ilości limuzyn średniej klasy zaczyna być standardem. Ma go Skoda w Superb, mają go Passaty i Audi w swoich flagowych sedanach. Ma go również popularny ostatnio Seat, którego stylistyka obecnej generacji może się podobać. Benzynowe silniki instalowane w autach miejskich bardziej się opłacają, ponieważ nie mają tylu koni mechanicznych. A limuzyna coraz częściej zaczyna się od 140 koni mechanicznych w dieslu. Mocniejsze wersje posiadające aż 220 koni nie można zaliczyć do oszczędnych, ale za to przyjemność z jazdy takim autem jest podwójna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.