nawałnica

Dec 02
2008

Dzień nawałnicy to jest taki dzień w którym przychodzisz do pracy i nie wiesz w co masz ręce włożyć. To dzień w którym wszystkie maleńkie zdawałoby się zaległości przypominają o sobie w kupie i stają się jedną wielką siedzącą na karku ZALEGŁOŚCIĄ. I co robić - trzeba się odgrzebać. Co niniejszym czynię. Osiem godzin pracy za mną - i kilka przede mną…

Co jest potrzebne po urlopie?

Aug 19
2008

Urlop zawsze ma swój koniec i trzeba wrócić do pracy. Ale żeby ten powrót uczynić jak najłagodniejszym powinno się pamiętać o tym, aby wziąć jeden dzień urlopu więcej i wykorzystać go na buforowanie rzeczywistości. Ja tego tym razem nie zrobiłem i po powrocie wieczorem w niedzielę z naszych pięknych zatłoczonych tatr w poniedziałek udałem się do pracy. Na barbarzyńską godzinę 8:00. Już po wyjściu z klatki na autbus kołatało mi się po głowie: “O co kaman?”. I tak przez cały dzień. Nie byłem w stanie ogarnąć pourlopowej rzeczywistości w firmie. Dzisiaj już lepiej. Ale gdybym wczorajszy dzień spędził na wylegiwaniu się w łóżku plus piwko jakieś na pewno byłoby łatwiej :)