Zima nad morzem

Jan 15
2010

Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale mam wrażenie że zima nad Bałtykiem jest - zimniejsza niż na południu. I chodzi mi tu o temperaturę odczuwalną na własnej skórze. Bo minus 5 przy bezwietrznej pogodzie w Krakowie to dla mnie zawsze była temperatura komfortowa. Nie zmuszała mnie do jakiegoś szczególnego opatulania się. Tutaj bywają dni że przy minus 4 stopniach jestem skulony przy samym chodniku i trzęsę się z zimna.
No i jest jeszcze różnica w wiatrach. W Krakowie jak wieje porządnie, tak że miota ludźmi po chodnikach to zazwyczaj halny. Mocny wiatr, ale ciepły.
Tutaj nie wiem jak się ten wiatr nazywa. Nadałem mu roboczą nazwę nordyckiego sk….syna. Wieje mocno, z północy i przynosi przenikające zimno. I nie miota ludźmi po chodnikach - przygina ich do samej ziemi.
Jedną cechę ma wspólną z halnym. Jak zaczyna wiać to z domu się nie chce wychodzić.
Ale już niedługo, będzie wiosna - dzień już wyraźnie dłuższy :)

Mroźno

Dec 18
2009

Wszyscy wokoło chodzą skuleni z rękami w kieszeniach. Owinięci wszelkimi dostępnymi chustami, szalikami i bóg wie czym jeszcze. A ja mówię: Nareszcie !!! w końcu zrobiła się zima. Brakowało mi mrozu i skrzypiącego śniegu. Jutro w planie moje pierwsze zimowe zwiedzanie plaży. Wezmę ze sobą aparat na pewno i sfotografuję to i owo. No i oczywiście dzięki śniegowi będę mógł zrealizować przewrotny plan pojeżdżenia na nartach w Sopocie :>