Bieda, choroby i samotność. Jak wiedzie się emerytom w pandemii?

Bieda, choroby i samotność. Jak wiedzie się emerytom w pandemii?

Z najnowszego badania opinii Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej, opublikowanego w styczniu 2022 roku, wynika że blisko połowa seniorów odczuwa osamotnienie podczas pandemii. Aż 70 proc. twierdzi, że pandemia COVID-19 wpłynęła na ich kondycję psychiczną i fizyczną, a co trzeci emeryt przyznaje, że jest zdany na siebie i nie może liczyć na niczyją pomoc. Najbardziej niepokojące wnioski z badania dotyczą jednak dostępu seniorów do opieki medycznej, a właściwie… jego braku.  

Aż 2/3 seniorów ma problem z dostępem do opieki medycznej w pandemii – szczególnie do lekarzy specjalistów. Ponad połowa emerytów (56 proc.) twierdzi, że dostęp do lekarzy specjalistów jest jedną z ich największych potrzeb medycznych. Skala problemu jest coraz większa. W 2020 roku kłopoty z dostępem do opieki medycznej zgłaszało 66 proc. ankietowanych, a w 2021 roku już 74,9 proc. Ograniczony dostęp do pomocy medycznej powoduje, że co trzeci emeryt przerwał leczenie w pandemii. Aż 32 proc. badanych twierdzi, że najtrudniej umówić się do lekarza rodzinnego.

Coraz większa samotność

Z badania SeniorApp wynika, że w pandemii 41,8 proc. seniorów potrzebuje pomocy zdrowotnej (między innymi lekarskiej, rehabilitacyjnej, czy opiekuńczej), a 27,7 proc. pomocy finansowej. Emeryci coraz rzadziej wychodzą z domu bez wyraźnej potrzeby. Co czwarty deklaruje, że wychodzi tylko wtedy, gdy jest to konieczne, a co trzeci, gdy jest konkretna potrzeba do zrealizowania. Tylko 0,6 proc. zadeklarowało, że w ostatnim czasie nie wychodzi wcale, jednak patrząc na dane GUS i liczbę seniorów żyjących w Polsce (blisko 10 mln) problem ten może dotyczyć ok. 60 tys. osób. Co piąty emeryt (22,2 proc.) przyznaje, że potrzebuje pomocy w codziennych sprawunkach (np. zakupach, pójściu na pocztę, wyprowadzeniu psa, zrealizowaniu recepty). Najbardziej potrzebna jest jednak pomoc medyczna i finansowa. Mimo to 65, proc. emerytów deklaruje, że nie korzysta z żadnego wsparcia i radzi sobie sama. Wiele osób starszych przyznaje, że nie otrzymuje pomocy, bo nie ma od kogo. Wśród największych przeszkód, by o tę pomoc prosić, jest obawa, że senior nie ma wystarczających środków, by zapłacić (tak zadeklarowało 16,8 proc. badanych), nie ma się do kogo zwrócić (15,6 proc.), bliscy emeryta nie mają czasu (14,8 proc.) albo prośby są odrzucane (9,4 proc.).

Pogłębiające się problemy finansowe

Fundusz Hipoteczny DOM zapytał seniorów o sytuację ekonomiczną, zdrowotną oraz samopoczucie psychiczne w pandemii. Aż 94 proc. ankietowanych przyznało, że dotkliwie odczuwa podwyżki. Według seniorów najbardziej podrożały produkty pierwszej potrzeby (taką opinię ma 73 proc. badanych), opłaty za media oraz paliwo. Blisko 60 proc. emerytów twierdzi, że w pandemii wydaje więcej o 100-500 zł miesięcznie, a 54 proc. mówi, że ma dosyć ciągłego oszczędzania. Co trzeci deklaruje, że z powodu podwyżek musi rezygnować z zakupów niektórych produktów, a co czwarty wybiera tańsze zamienniki. Aż 26 proc. twierdzi, że żyje jeszcze bardziej oszczędnie niż przed pandemią, a co dziesiąty dorabia do emerytury, by zwiększyć przychody do domowego budżetu.

– Świadczenia emerytalne coraz rzadziej wystarczają na zaspokojenie wszystkich potrzeb, zwłaszcza, że ceny rosną, a dostęp do opieki medycznej jest utrudniony. To powoduje, że część seniorów musi skorzystać z opieki prywatnej, a co za tym idzie: płatnej. Dużym obciążeniem dla senioralnych budżetów są też nieruchomości, a zwłaszcza stare domy, które wymagają ciągłych remontów. Emeryci popadają w coraz większe długi. Ponad 60 proc. osób, które przychodzą do nas podpisać umowę renty dożywotniej chce w ten sposób spłacić zaległe zobowiązania – mówi Robert Majkowski, Prezes Funduszu Hipotecznego DOM.

Dodaj komentarz