Zaparcia – co może być gorszego?

Nie lubię chodzić do lekarza. To niby oczywiste, ale ja najwyraźniej nie lubię chodzić do lekarza nawet bardziej niż większość z Was. Szczególnie, gdy problem jest w jakiś sposób głupi lub wstydliwy. A co może być pod tym względem gorsze i bardziej niefajne niż permanentne zatwardzenie?

Zaparcia – sprawa dla twardzieli

Tak wiem – są gorsze choroby. Naprawdę wiem. Pewnie gdybym na którąś z nich chorował, w dodatku na jedną z tych przewlekłych lub – odpukać – śmiertelnych, obecne problemy wydawałyby mi się tylko śmieszne. Ale że jestem zdrów jak ryba, irytują mnie i przeszkadzają mi takie głupoty jak zaparcia, katar czy nerwobóle. Najbardziej zaparcia…

No bo jak to jest? Może nie wiesz, więc zobacz. Niby nic cię fizycznie nie dotyka, ale „problem” skutecznie obrzydza życie w całej krasie – czy to pracę zawodową, czy wyjścia na miasto, czy sen. Twoja wydajność spada i czujesz się jakby całe ciało odmawiało posłuszeństwa – nie wspominając już o tym, że każda wizyta w toalecie jest koszmarem.

Skąd się to bierze?

Zaparcia na szczęście nie zawsze zwiastują poważne problemy. Lekarze (tak, byłem więc już wiem…) dzielą je na te wywoływane poważnymi choroby oraz takie, które wynikają ze złych nawyków – głównie żywieniowych, ale nie tylko. Choroby mogące je powodować to (zwykle) cukrzyca, mocznica, nowotwory (no a jakże!), zaburzenia hormonalne oraz przyczyny typowo neurologiczne, wraz z nerwicą. Rzadziej odpowiadają tu schorzenia płuc i całego układu pokarmowego.

A złe nawyki? Jedzenie na okrągło rzeczy ciężkostrawnych i tłustych, w szczególności fast foodów. Pokarmy wysoko przetworzone, słodycze – tu największym winowajcą są duże ilości często spożywanej czekolady i podobnych wyrobów. No i siedzący tryb życia. Negatywnie wpływa też na to… papierosów i przyjmowanie niektórych leków – to już piszę czysto informacyjnie, bo mnie akurat te problemy nie dotyczyły.

blonnik_zaparcia1

Domowe metody na zaparcia. Źródło: domowesposoby.info

Domowe sposoby na zatwardzenie?

Trudno jest mówić o jakimś konkretnym lekarstwie zwalczającym zaparcia, gdyż lekarze zalecają przede wszystkim zmianę diety: powinny się w niej na stałe znaleźć produkty bogate w błonnik (kasze, kukurydza, otręby, muesli, słonecznik, dynia itp.) Trzeba też jeść duo warzyw o owoców, i w ogóle mieć dietę zróżnicowaną i bogatą we wszystkie potrzebne składniki pokarmowe – z białkami i cukrami włącznie! Mi osobiście zalecano też zainwestować przede wszystkim w pożywne, nie tłuste, naturalne śniadania, bo ponoć ludzkie jelita wykazują zawsze najwyższą aktywność rano. Z doświadczenia widzę też, że pomaga brak pośpiechu przy śniadaniu i ogóle jak największe możliwe uspokojenie się, zrelaksowanie – nie pędzenie przed siebie, na zasadzie pięć minut na zjedzenie śniadania, potem dwie minuty na siedzenie na sedesie, minuta a umycie zębów i ewentualnie minuta na wypicie kawy. Tu jeszcze mała dygresja: mi kawa, prawdziwa, parzona kawa, także bardzo ułatwia wypróżnianie się. Zostało to zresztą dowiedzione naukowo.

Farmakologia

Są oczywiście jeszcze inne sposoby na zatwardzenie. Dużo osób sugerowało mi, by brać leki – tu najczęściej wskazywaną marką była Xenna. Choć testowałem ten środek dość krótko, bo problem zaczął ustępować sam na skutek generalnej zmiany trybu życia, to muszę przyznać, że jakoś tam działa. Z tym że nie wiem na ile moje zwycięstwo było właśnie jego zasługą, a na ile wynikiem tej ogólnej zmiany życia. W każdym razie na pewno warto spróbować.

DSC07466

Leki na zatwardzenie a domowe sposoby. Źródło: Xenna

Podsumowując – najlepiej ronić wszystko na spokojnie, szczególnie rano i przed południem (tak, wiem jakie to czasem trudne, ale bez przesady – można jakoś tak przeorganizować sobie dzień, by najbardziej stresujące zajęcia wykonywać nieco później). Pośpiech, zwłaszcza przy samym jedzeniu, koszmarnie wpływa na transport pokarmu w układzie pokarmowym i z tego powodu nabiera on szybko tendencji do fermentowania w jelitach. W moim przypadku takie zmiany pomogły – ufff!

Dodaj komentarz